Chodzę
od dwóch lat z Tomkiem. Na zmianę - to wzlatuję to opadam.
Kocham go ale czuję się jak jo-jo w jego rękach. Tomek zmienia
swój punkt widzenia na ważne, życiowe sprawy-małeństwo,
dzieci, terminy oddawania długów w tygodniu. Decyzji nie
podejmuje żadnych, upoważnia do tego mnie, a potem się wścieka.
W opinii znajomych jest wspaniałym kompanem, luzakiem, duszą
towarzystwa. W mniemaniu moich koleżanek to uroczy, wręcz
zjawiskowy facet, może trochę "macho", ale przecież trudno
znaleźć mężczyznę bez wad.
 |
Jednego dnia cieszy się z nabrzmiewających pączków forsycji,
za chwilę rozgląda się wokół i wszędzie widzi wyłącznie
bezsens. Ma niezliczone zastępy kumpli i nie może sobie
darować, kiedy ominie go jakaś przyjemność. Tkwi na imprezie
dłużej niż wypada, tylko po to, by wykorzystać w 100% okazję
do zabawy. Ma problemy z piciem, po alkoholu staje się obcym
człowiekiem. Lekkomyślność zawsze usprawiedliwia potrzebą
"odprężenia się". Chce, abym zachowywała się zawsze tak,
jak on sobie tego życzy. Nagradza mnie czułością za posłuszeństwo,
ale biada, jeśli oczekuję od niego konkretnego działania.
Potrafi być bardzo wrażliwy i romantyczny, a za chwilę lodowato
zimny. Prawie nigdy nie mówi "przepraszam". Każdy objaw
mojej stanowczości wywołuje w nim gniew i furię. Kocham
go, ale nie mam już siły. Jaki defekt jest we mnie, że on
zachowuje się w ten sposób?
Anka,22lata
Żaden. Aniu,
wygląda na to, że ciało twojego chłopaka dojrzało, ale umysł
nie. Tomek jest przedstawicielem beztroskich rozrabiaków,
którzy lubią sobie ryknąć zdrowym śmiechem nad kufelkiem
piwa i z lubością otaczają się wianuszkiem panienek. Zdolny
do niegodziwości, może śpiewać i tańczyć, rabując to, co
masz w życiu najważniejsze.
 |
Wtargnie na
twoje wody terytorialne, a słuszne oburzenie uzna za zniewagę.
Kiedy ograbi cię do reszty z wiary i dobrej woli, odpłynie
malowniczo wprost w zachodzące słońce.
Tomek jest mistrzem iluzji. Sprawia wrażenie skłonnego do
poświęcania się dla ratowania cię przed światem. Ma tajemne
zamysły, dotyczące właściwych sposobów twojego postępowania.
Będzie działał z najwyższym poświęceniem na rzecz innych,
ale ty nie dowiesz się, gdzie jest i co robi. Gotów jest
pospieszyć na ratunek wszystkim, tylko nie tobie.
Twój chłopak jest romantycznym piratem. Nie ma żadnych wątpliwości,
co do swego postępowania, i na takiej opinii mu właśnie
zależy. On nie chce się zmieniać. Marzy mu się miejsce,
które mógłby uznać za własne, ale owładnięty jest pasją
włóczęgi, która pcha go do Krainy Przygód. Tomek nigdy nie
wejdzie w konsekwencje swojego postępowania. Być może, co
najwyżej dopuści wyrzuty sumienia, związane z niemożnością
znalezienia kogoś, na kogo winę można byłoby zrzucić.
Nie jest łatwo przyjąć do wiadomości, że ktoś tak żywiołowy
jak Tomek może być "złodziejem" i oszustem.
 |
Prostsze byłoby,
gdyby zwinął ci zwyczajnie portfel, ale przecież on jest
"złodziejem" wysublimowanym, i okrada cię z pokoju serca
i potencjalnej możliwości wejścia w zdrową, satysfakcjonująca
relację. Szanując twoją wrażliwość, ujmę rzecz następująco:
Tomek nie jest łajdakiem, ani też chorym umysłowo. Jest
po prostu współczesnym piratem, perfekcyjnie posługującym
się siecią iluzji i magicznym pyłkiem pozorów.
Zachęcam cię. Wróć do swoich nadziei i marzeń. Odetnij się
od Tomka. Albo przywołaj na pomoc miłość i walcz. Miłość
jest w stanie, rzucać codziennie, egoizm twojego chłopaka
na deski - a w niedzielę nawet dwa razy.
o.
Damian