Adam Małysz


Arka Noego


Golec uOrkiestra



Uwodziecielka I Salome w dyskotece I Sezon na emocje I Mistrz Iluzji


 

Prawie każdy z was boi się dwóch rzeczy - tego, że nikt nigdy was nie pokocha i tego, że wy nigdy nikogo nie pokochacie.

Chciałbym przedstawić się. Mam na imię Josh. Przez 1/3 swojego życia byłem ateistą. Uważałem wówczas, że większość chrześcijan ma dwa mózgi-jeden zaginął, a drugi poszukuje pierwszego. Na uniwersytecie nazywano mnie snajperem. Torpedowałem każdy teologiczny argument. Pierwsza książka mojego autorstwa - "Evidence That Demands A Verdict" - była kpiną z chrześcijańskich przekonań. Wkrótce po jej wydaniu rzucono mi wyzwanie rozumowego zbadania, kim historycznie był Jezus Chrystus. Po dwóch latach szczegółowych badań biblistycznych i po wydaniu na nie dość dużej sumy pieniędzy, doszedłem do wniosku, że Chrystus autentycznie musi być tym, za kogo się podaje. Wiara nie miała nic wspólnego z wyciągniętym przeze mnie wnioskiem. Był on ściśle intelektualny. 19.12 1959 roku o godzinie 8:30 wieczorem podjąłem decyzję, zostałem chrześcijaninem. Wyglądało na to, że zwariowałem, a niektórzy moi przyjaciele byli tego wręcz pewni. Całe moje życie zostało przemienione. Dzisiaj jestem ojcem czworga dzieci i z tej pozycji chcę dzielić się z wami swoim doświadczeniem.

Dlaczego właśnie seks? Myślę, że są trzy przyczyny dla podjęcia tego tematu. Pierwsza: uważam, że to Bóg stworzył osoby płciowe (seksualne), po to żeby istniała prokreacja i rodziły się dzieci. Bez seksu mnie i ciebie nie byłoby tutaj. Druga: drogą seksualną mąż i żona mogą wyrazić sobie jedność w sposób fizyczny. Trzecia: seks został uczyniony dla męża i żony, aby mogli cieszyli się sobą i czerpać stąd radość.
Mężczyźni, chłopcy. większość z was tutaj - a szczególnie wy studenci -będąc chrześcijanami macie niewłaściwy obraz Bożego spojrzenia na seks. Mówicie: "Ty chyba zwariowałeś!

Nie wiesz, że Bóg patrzy negatywnie na seks?". Mylicie się, tak nie jest. Jedną z najważniejszych rzeczy, której nauczyłem się na uniwersytecie, po tym jak zostałem chrześcijaninem jest pewność, że zawsze, gdy Bóg daje zakazujące przykazanie ("nie będziesz...") ma ono dwa cele. Jeden - aby chronić, - drugi, aby obdarowywać. Kiedy Bóg mówi abyś w dziedzinie stosunków seksualnych czekał na wyrażenie swoich erotycznych uczuć do czasu małżeństwa, to nie robi tego dlatego, żeby zabrać ci radość życia, ale po to, żeby cię chronić i obdarowywać.
Ilustracja: Powiedzmy, że jesteś pływakiem. Przez lata ćwiczyłeś, aby zostać zaklasyfikowanym na olimpiadę. Mnóstwo pieniędzy zostało zainwestowanych w ciebie. Przez lata ciężko pracowałeś, stajesz do swojego pierwszego biegu. Komitet olimpijski mówi do uczestniczących : "Ustawiajcie się teraz wszyscy przy basenie". Potem zwracają się do ciebie jako osoby uczestniczącej: "Musisz płynąć między tymi dwoma liniami, tym jednym określonym torem. Jeśli wydostaniesz się poza tor, zostaniesz zdyskwalifikowany. Nam zależy, żeby wszystkie lata twojego treningu i poświęcenia przyniosły rezultaty, abyś ty miał zapewnione warunki do odniesienia sukcesu. Z tego - a nie innego powodu - ty musisz płynąć między tymi dwoma liniami. Chcemy ciebie chronić, żeby żaden z pływaków, który płynie obok, nie przeszkodził ci". A więc te dwie linie nie są po to, aby cię ograniczać, ale po to, aby ci umożliwić zwycięstwo. W ten sam właśnie sposób Bóg daje nam takie moralne linie do pływania, związane z naszą seksualnością. Nie żeby zabrać radość życia, ale aby chronić i obdarowywać.
Powiesz: "Chwileczkę, proszę o dowody." Uczynię to. Chcę dotknąć trzech dziedzin, które poświadczą prawdziwość moich słów. Bóg mówi: "Poczekaj! Nie dlatego, że chcę zabrać radość z twojego życia, ale dlatego, że pragnę chronić twój najsilniejszy organ seksualny, jaki posiadasz, twój umysł. Tutaj, w twoim umyśle, między twoimi uszami, a nie między nogami jest najbardziej wrażliwy organ, jaki masz. Chłopcy mogą mi teraz powiedzieć: "Co mój umysł ma wspólnego z seksem?"
Ilustracja. Spróbuj odłączyć swój umysł i podniecić się seksualnie. Nie możesz tego uczynić, bo seks zaczyna się w umyśle. Powiesz: "Zaraz, zaraz, nawet jeśli ja aktualnie angażuję się seksualnie, a później wchodzę w małżeństwo, to nie widzę między tymi sprawami związku". Istnieje jednak taki związek. I wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy do momentu, kiedy jest już za późno.

W Nowym Testamencie znajduje się jedna z podstawowych mądrości, jakie kiedykolwiek wyrażono na temat małżeństwa i seksu: "We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane" (Hbr 13,4). Określenie "we czci" oznacza, że należy je cenić. Słowo "łoże" w języku greckim dosłownie oznacza "stosunek seksualny". Werset biblijny mówi więc: "Niech stosunek seksualny odbywa się w łożu małżeńskim i niech będzie czysty, nieskalany i niezafałszowany." Zapytasz: "Biblia naprawdę o tym mówi?" Tak. Co to znaczy: "być czystym seksualnie"? Słowo "czysty" oznacza "nie zawierający obcych elementów".
Ilustracja. W fabrycznie zamkniętej butelce aspiryny 100% ekstraktu tego leku to czysta aspiryna. Jeśli ktoś wstrzyknie do butelki trochę arszeniku, aspiryna nie będzie już czysta - jej skład zostanie zmodyfikowany, zafałszowany. Jakieś obce elementy weszły do czystej substancji. Młodzi, Pismo Święte upomina, abyście jako nastolatkowie nie podejmowali decyzji seksualnych, które dodadzą te obce elementy do waszych przyszłych stosunków płciowych w małżeństwie. Jaką drogą te elementy się przedostają? Właśnie przez ten najbardziej seksualny organ, wasz umysł.
Ilustracja. Czy zastanawialiście się nad selektywnością pamięci, dlaczego pewne rzeczy pamiętacie, a o innych zapominacie? Badania wykazują, że podczas przeżywania intensywnych emocji - w które zaangażowane są wszystkie nasze zmysły- następuje w organizmie uwolnienie substancji chemicznej, która wszczepia się w nasz umysł i koduje, przyjmując na siebie funkcję rejestrującej taśmy filmowej. Związki chemiczne zapisują obraz doświadczanych uczuć i biochemicznie kodują go w twojej pamięci.
Ilustracja. Dziewczyny zaczynacie randki z chłopakami. Angażujecie się seksualnie. Potem następuje zerwanie. Odsyłacie sobie zdjęcia, odsyłacie wszystkie swoje listy, palicie wszystkie pamiątki, ale nie możecie odesłać swoich wspomnień. One są zakodowane w waszych ciałach. Oto jak to się dzieje. Kiedyś, w czasie rozmowy z młodymi, podszedł do mnie 23-letni mężczyzna - tygodniowo około 6-u chłopców powtarza mi to samo - i powiedział: "Od 8 lat jestem już w małżeństwie. W ciągu tych 8 lat małżeństwa, nigdy nie byłem sam z moją żoną w łóżku". Zapytałem: "Co masz na myśli?"

Odpowiedział: "Byłem 17-latkiem, kiedy po raz pierwszy miałem seks z dziewczyną. Kiedy miałem 18 lat, z kilkoma innymi. To trwało przez cały uniwersytet. Będąc studentem trzeciego roku spotkałem dziewczynę, która została moją żonę. Uważałem, że nie ma nikogo równie fascynującego jak ona. Była wszystkim, o czym w życiu marzyłem. Po zakończeniu studiów pobraliśmy się", l wtedy zaczął płakać. " Josh, począwszy od nocy poślubnej, nigdy nie miałem intymności ze swoją żoną. Nigdy w naszym łożu małżeńskim nie byliśmy sami. Nie jestem w stanie kochać się z nią, nie myśląc jednocześnie o innych. Patrzę na swoją żonę, a wyobrażam sobie wszystkie poprzednie. Mój mózg jak projektor pokazuje mi wszystkie slajdy z przeszłości".
Dziewczyny, wielokrotnie słyszę, że chciałybyście mieć doświadczonych partnerów. Zatrzymajcie się więc na chwilę i pomyślcie. Kiedy ty poślubisz kiedyś tego odpowiedniego mężczyznę, który już wcześniej uprawiał seks z innymi kobietami, wiedz, co się wydarzy. W twoją noc poślubną ten człowiek, którego ty kochasz i chcesz, aby był ojcem twoich przyszłych dzieci - będzie porównywał twoje ciało, z ciałem innej kobiety. Twoje piersi z piersiami innych kobiet, twoje uczucia ekstatyczne z uczuciami innych kobiet. Dla niego nie będziesz tą jedną jedyną. Będziesz tylko jedną z wielu. Naprawdę chcesz tego? Istnieje pamięć intelektualna i pamięć ciała. Umysł może zapomnieć, ciało nie zapomina nigdy, l dlatego Bóg mówi: "Chcę chronić twój umysł i obdarowywać cię pokojem w głębinach twojego serca" - po pierwsze. Po drugie: "Chcę chronić twoje małżeństwo od braku zaufania i podejrzeń". Jednym z najbardziej pozytywnych czynników, który pomoże ci wypełnić życie seksualne jest zaufanie. Każdy z was tutaj pragnie intymności. Jak można ją zdefiniować? Intymność jest to zdolność bycia kimś prawdziwym, rzeczywistym dla drugiej osoby. Żadnych barier, żadnej fasady, l każdy z was tutaj, każda z was, dziewczyny, chce tego właśnie w relacjach seksualnych. Słuchajcie uważnie: bez 100% ufności, nigdy nie doświadczycie pełnej intymności.
Wyjaśnię to. Przedmałżeński seks w różnym stopniu wymazuje zaufanie ze związków małżeńskich. Jeśli dziewczyna przed małżeństwem nie odmówiła stanowczo narzeczonemu, skąd pewność, że odmówi komuś innemu, zwłaszcza w czasie kryzysu małżeńskiego? Jeśli on stale nalegał, skąd pewność, że nie uczyni tego w stosunku do innej, bardziej atrakcyjnej fizycznie kobiety? Kiedy występuje jakikolwiek brak zaufania w relacjach, trudno jest być podatnym na drugą osobę. Gdy nie potrafisz być podatnym, trudno jest być przejrzystym. Jeśli nie jesteś takim, jakim jesteś naprawdę, nie doświadczysz nigdy pełnej intymności seksualnej.

 

 


 
   
I ŚWIATOWA RODZINA "YOU!"I SKŁAD REDAKCYJNY "YOU!" I PRENUMERATA I LIST OD WYDAWCY I