Adam Małysz


Arka Noego


Golec uOrkiestra



przeciw ateizacji - odpowiedź na apel Jana Pawła II 

Kliniki aborcyjne I Śmiertelna pułapka - narkotyki I Zniszczony fundament I Manifest trzeciego Tysiąclecia I Lekcja człowieka bezdomnego


Kontrola liczby urodzeń a aborcja - czy istnieje między nimi zależność?

Cathy Brown


Jeśli śledzisz wiadomości, to pewnie słyszałeś rozmowy na temat Prevenu - nowej pigułki antykoncepcyjnej. Kontrolowanie liczby urodzeń, w ten oto sposób stało się odpowiedzią społeczeństwa na wzrost liczby niechcianych ciąż. Wiele osób twierdzi, że liczba aborcji zmniejszy się, kiedy wprowadzimy na rynek lepsze metody regulacji poczęć. Ale czy naprawdę pigułki, takie jak Norplant, IUD, Depo-Provera zmniejszą liczbę aborcji? Mało prawdopodobne. Jednym ze sposobów, w jaki działają te środki chemiczne, jest niedopuszczanie by zapłodnione jajo zagnieździło się w macicy. "Zapłodnione jajeczko" oznacza, że zapłodnienie już się dokonało (nowa maleńka istota została uformowana) i przemieszcza się właśnie poprzez jajowód w kierunku macicy, gdzie ma się zagnieździć! Kiedy już tam jest, dziecko otrzymuje pokarm oraz hormon wzrostu - progesteron - potrzebny, aby mogło przeżyć. Ale co się stanie, jeśli środki antykoncepcyjne nie dopuszczą do tego by, nowopoczęte dziecko dotarło do macicy? Bez pokarmu i miejsca do wzrostu dziecko umrze w przeciągu 1-7 dni.

To właśnie nazywamy wczesną aborcją chemiczną. Najbardziej jednak przerażającą rzeczą jest, że większość rodziców pozostaje całkowicie nieświadomych faktu poczęcia dziecka. Wraz z wprowadzeniem chemicznych środków antykoncepcyjnych aborcja nie zmalała, wręcz przeciwnie - wzrosła i to znacznie. "Jest wiele powodów, aby rok 1999 zaliczyć do jednego z najbardziej niepomyślnych w dziesięciowiecznej historii Polski. Możemy uznać go za początek klęski biologicznej narodu. Po raz pierwszy mamy bowiem ujemny przyrost naturalny: jest nas o 13 tysięcy mniej. Nic nie wskazuje na to, by tendencja ta miała się odwrócić. Polska ma obecnie jeden z najniższych w Europie wskaźnik zastępowalności pokoleń. Wynosi on dokładnie 1,43 dziecka na rodzinę". Nie jest to jedyny problem związany z kontrolą urodzeń. Środki antykoncepcyjne przyczyniły się do wyrzucania dzieci na śmietnik. Ciąża nie jest już traktowana jako błogosławieństwo, ale przekleństwo. Rodziny wielodzietne nie są już otaczane szacunkiem, społeczeństwo postrzega je jako coś gorszego. Przywiązujemy więcej wagi do tego, by lepiej zarabiać, jeździć dobrym samochodem i mieszkać w komfortowo urządzonym domu. Młodzi małżonkowie czekają latami na powiększenie rodziny, ponieważ społeczeństwo utwierdza ich w przekonaniu, że dzieci pozbawią ich wolności.

Tak więc, jeśli dziecko zostanie poczęte w "złym" czasie lub nie jest zaplanowane, aborcja staje się łatwym rozwiązaniem dla tych rodziców, dla których dzieci nie są błogosławieństwem. O jednej rzeczy dobrze jest pamiętać. Jedynymi planami, które powinniśmy robić to te, aby żyć zgodnie z Wolą Boga. Jest zrozumiałe, że każdy z nas pielęgnuje swoje pomysły i projekty, ale uwierzcie mi: projekt, który Bóg ma co do Waszego życia, jest ze wszystkich możliwych, najlepszy! Powinniśmy zawierzyć siebie i nasze rodziny Bogu i pozwolić, aby to On planował wydarzenia. Również te dotyczące prokreacji. Bóg - jako dawca życia - powołuje do istnienia wszystkie dzieci i wobec każdego z nich ma swój plan. Musimy nauczyć się patrzeć na dzieci żyjące w łonach matek, jako na część Bożego planu, tylko wtedy aborcja zmaleje. Środki antykoncepcyjne to nie rozwiązanie, a część problemu.

 

 


 
   
I ŚWIATOWA RODZINA "YOU!"I SKŁAD REDAKCYJNY "YOU!" I PRENUMERATA I LIST OD WYDAWCY I