Adam Małysz


Arka Noego


Golec uOrkiestra

przeciw ateizacji - odpowiedź na apel Jana Pawła II 


List 23

W aktualnym numerze YOU! naszymi gośćmi jest wiele słynnych osobistości: gwiazdy sportu, estrady i muzyki. Gzy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, kim są ci znani i sławni ludzie? Niezmiennym elementem ich biografii jest wiara w Boga, prostota, skromność, przejrzystość i klarowność etyczna.


Zauważ: w Kościele Katolickim masz możliwość zapisania swojego imienia
w wieczności. Erygowano budowle sakralne obierając Ciebie za patrona,
w kapsule architektonicznej czasu zapiszą pamięć o Twoim życiu i
przekażą następnym pokoleniom. Istnieje więcej niż duże prawdopodobieństwo, że ktoś skomponuje utwór muzyczny o Tobie.
Być może, jacyś rodzice nadadzą swojemu dziecku -w nadziei że stanie się ono spadkobiercą i kontynuatorem - Twoje dobre imię. Nawet jeżeli jesteś całkowicie niepozornym młodym człowiekiem, jak święty Stanisław Kostka lub też pochodzisz ż biednej rodziny jak siostra Maria Faustyna. Właściwie KAŻDY może stać się świętym. Sława i cześć, której przedsmak poznajemy już na ziemi, jest nieporównywalna
z tym, co otrzymamy w niebie.
Przeznaczeniem KAŻDEGO z nas jest świętość.
Nie jest ona zarezerwowana wyłącznie dla osobowości i temperamentów "angelicznych". Jesteś przeznaczony do tego, aby dotrzeć do nieba. Wszystko zależy od Twojej osobistej decyzji. Jeżeli nosisz w sercu pragnienie sławy, najskuteczniejszym sposobem jej zdobycia jest strategia Świętości. Maryję, Józefa i wszystkich pozostałych świętych wysławiamy setki, a nawet tysiące lat po ich wniebowstąpieniu. Bądź wybredny, nie zadawalaj się popularnością "drugiej" klasy.

 

Bóg mógł uczynić nas wszystkich sangwinikami.
Byłoby wówczas dużo zabawy, ale mało działania.
Mógł stworzyć samych melancholików.
Bylibyśmy dobrze zorganizowani i schematyczni, ale niezbyt radośni.
Mógł stworzyć nas cholerykami.
Wszyscy przewodziliby, lecz denerwowali się, że nikt ich nie słucha.
Mógł stworzyć nas wszystkich flegmatykami.
Mielibyśmy pokój na świecie, ale też rachitycznie mało entuzjazmu do życia.
Niezależnie od indywidualnej konstrukcji psychicznej, okoliczności i kontekstów:
ŚWIĘTOŚĆ dl każdego, z metra, bez ograniczeń.
W historii życia, która jest Twoim dniem dzisiejszym.
Alleluja!

List 22

Załóżmy, że jesteś bogaty. Załóżmy, że jesteś bogaty i mądry, ukończyłeś renomowaną uczelnię. Załóżmy, że poza tym zajmujesz wysokie stanowisko społeczne. Jesteś właścicielem stada wielbłądów i salonu perfumeryjnego; masz wielu przyjaciół, komfortowo wyposażony dom... Pewnej nocy otrzymujesz telegram od Boga. Gdzieś daleko On czeka na Ciebie i ponagla Cię, abyś natychmiast udał się w podróż. Wyruszasz w drogę. Być może będzie ona prowadziła przez pustynię. Być może raz będzie gorąco a raz zimno. Może wielbłądy wypiją wodę przeznaczoną dla Ciebie. Może światło prowadzącej Cię gwiazdy przygaśnie i będziesz wędrował po omacku.

Jedno jest pewne: Bóg zaprasza Cię do fascynującej podróży z przystankiem końcowym "Wieczność". Tam będzie czekał na Ciebie Jezus ze Swoją Matką. Jeśli wyruszysz z sercem otwartym, doświadczysz, że jest to najbardziej ekscytująca przygoda na świecie. Słucham? Nie masz na imię Baltazar, ani Kacper, ani nawet Melchior? Wobec tego Twoja podróż nie rozpocznie się w Persji, ale gdzieś w Krakowie, Turobinie czy jakiejkolwiek innej miejscowości; wyruszysz dokładnie stamtąd, gdzie w tej chwili się znajdujesz. Sam Bóg wystosował zaproszenie. Bądź mądry jak Baltazar, Melchior i Kacper. Szukaj Jezusa Chrystusa, a znajdziesz Go! Wszystkiego najlepszego.

List 20

YOU!... czyli "Ty"

Być może czytasz i lubisz "YOU!", ale czasem, na przykład nocą, kiedy nie możesz zasnąć zastanawiasz się, co właściwie znaczy słowo YOU? Odpowiem Ci. (Wiem, że wiesz, przypominam tylko...). W krajach posługujących się językiem Królowej Elżbiety "YOU" znaczy "TY". Język polski dysponuje wachlarzem form gramatycznych utworzonych od zaimka "TY" ("ciebie", "cię", "tobą"), znacznie bogatszym niż język angielski. U nas " YOU" nie odmienia się przez przypadki, posiada tylko i wyłącznie jedną formę podstawowa, nie ulegającą żadnym zmianom, niezależnie od kontekstu sytuacyjnego.
Pierwsza edycyjna wersja " YOU!" pochodzi z USA. Magazyn " YOU!" jest dzieckiem międzynarodowej rodziny czasopism. Chociaż wydawcy są różni, każda wersja językowa nosi ten sam tytuł, jest wydawana przez katolików i istnieje po to, aby dla pokolenia młodych nowego tysiąclecia być przewodnikiem i przyjacielem.

Dla utrzymania rodzinnych więzów (jedności) zachowaliśmy nazwę " YOU!" dla wersji polsko-języcznej. Inna sprawą jest praktyczny aspekt międzynarodowego statusu języka angielskiego - czytając "YOU!" stajesz się uczestnikiem światowej rozmowy młodych.
Co oznacza "YOU!" jako nazwa czasopisma? Nasz magazyn mówi głosem Kościoła, językiem młodzieży. Jest czasopismem dla CIEBIE, o TOBIE, redagowanym przez WAS. Aha, jeszcze coś: można byłoby zmienić tytuł na "JA!", tyle tylko, że nie byłoby to już pismo o światopoglądzie katolickim. Jako dzieci Boga wychodzimy od siebie ku innym. Do bliźnich i Boga. Kiedy myślę o sprawie wyjaśniania brzmienia tytułu twojego i mojego czasopisma, przypominam sobie papieski krzyż. Czy zauważyłeś? Jezus Chrystus zawieszony na ramionach Krzyża, Jego ciało splecione z Drzewem Zbawienia, tworzą słowo "TY". Chrześcijaństwo jest żywą relacją osobową. Jest Pan Bóg, Jego Syn Jezus Chrystus, Duch Święty i TY. Bezwarunkowa, darmowa miłość Boga ma swojego konkretnego adresata, "CIEBIE". Prawdziwa miłość nie może być skoncentrowana na relacji: "JA"-JA", to jest wersja super egoizmu. Prawdziwa miłość wybiega ku "TY" i na tej płaszczyźnie buduje zaufanie i przyjaźń.
Bądźmy takimi, jakimi przewidział nas Bóg. Oby fakty naszego życia mówiły: "ku Tobie Panie!", "ku Tobie bracie!", a nie: "ku sobie".

List 19

W tym miesiącu przedstawiam YOU! chicagowskiej polonii. Człowiek czuje się w tym mieście jak w Polsce. Tutaj jest (to nie żart!) aż 55 parafii, gdzie można wybrać się na Mszę świętą celebrowaną w języku polskim. Codziennie wychodzą trzy polskie gazety, jest kilka polskich rozgłośni radiowych i dwa kanały telewizyjne, gdzie głównym albo jedynym językiem jest Twój język ojczysty. Wielu mieszkańców Chicago to rodowici Polacy! Informator Polonijny zawierający wykaz telefoniczny abonentów ma grubość 5 centymetrów. Aha, jeszcze jedno: "Pułaski Day" (pierwszy poniedziałek marca) jest dniem wolnym od zajęć szkolnych.
Czy uwierzysz, że w Chicago mieszka więcej Polaków niż w Lublinie, gdzie znajduje się redakcja YOU!? Oni opuścili swoje rodzinne strony poszukując czegoś. Dla wielu owym "czymś" była praca. Dla innych nauka, przygoda, pragnienie zmiany... różne są przyczyny podjęcia decyzji wyprawy za ocean. Niektórzy są zadowoleni z nowego życia, ale jest również wielu takich, którzy czują się rozczarowani.
Rozumiem, co to znaczy opuścić ojczyznę i wyjechać do nieznanego kraju, ponieważ sama przeprowadziłam się do Polski jako amerykanka nie posiadająca polskiego pochodzenia.

Teraz mieszkam u Was (z małymi przerwami) już od dziewięciu lat. Polska stała się moim drugim domem. Doświadczenie przebywania w różnych krajach uczy, że to nie środowisko ustala status naszego samopoczucia.
Możemy być szczęśliwi gdziekolwiek i możemy być nieszczęśliwi gdziekolwiek jesteśmy.

Człowiek ciągle czegoś szuka. Bóg stworzył nas w taki sposób, że nieustannie odczuwamy różne pragnienia. Czy nie jest to fantastyczne? On sam tak nas ukształtował, ponieważ chce osobiście odpowiadać na nasze tęsknoty. Znajdź Boga i bądź z Nim. On wypełni "dziurę" w Twoim sercu, tylko On może to uczynić. Bóg jest zdolny jak nikt inny nadać sens i wartość każdej chwili Twojego życia. Przebywając w Chicago, w Krakowie czy w Kazahstanie: bądź z Nim i niczego więcej nie trzeba będzie szukać.
Do zobaczenia w YOU! nr 20. Albo, jak mówimy w Chicago, "see you later, alligator!
"*


*"See you later, alligator! After a while crocodiie!" (żartobliwa forma pożegnania) "Do widzenia aligatorze! Za krótką chwilę krokodylu!"

 

 


 
   
I ŚWIATOWA RODZINA "YOU!"I SKŁAD REDAKCYJNY "YOU!" I PRENUMERATA I