

Adam
Małysz

Arka
Noego
Golec
uOrkiestra
|
| |


Bielały
kolumny Owczej Sadzawki. Wakacje dobiegały końca, wracałam do
domu. Nad lotniskiem Ben Guriona w Tel Awiwie zapadał zmierzch.
Stewardessa EL AL-u patrzyła na mnie z uwagą. Małe pudełeczko
z dyskretnymi złoceniami na brzegach kusiło tajemnica.
- To dla mnie? - zapytałam z niedowierzaniem.
- Tak, to biblijne perfumy prezent
od kapitana i izraelskich linii lotniczych. Naturalne, autentyczne
zapachy z Pisma Świętego, wprowadzające w świat Biblii i Bliskiego
Wschodu. Zrekonstruowane na podstawie badań archeologów, zaakceptowane
przez specjalnie do tego celu powołaną, komisję rabinów i badaczy
pism oraz najbardziej profesjonalny Nos świata - Dawida L. Moore.
Ostrożnie
zsunęłam wieczko. Siedem pierwszych
spółgłosek hebrajskiego alfabetu.
Siedem
zapachów opowiadających miłosną historię wybrania i narodu, który
stał się źrenicą oczu Boga. Siedem przezroczystych fiolek z olejkami.
Każda etykietka z reliefem pojedynczej litery i wskazaniem obszaru
Izraela, z którym aromat jest związany.
Z bojaźnią rozcierałam na nadgarstku drobne
krople. Ich korzenny aromat oczarował mnie. Opowiadał o
czerwieni ziemi w galilejskich winnicach, delikatnej zieleni sadów
w Kafarnaum i doskonałym winie z jerychońskich daktyli. Otwierał
drogę do ogrodu ze szpalerem wiecznie zielonych dębów Abrahama,
białych irysów, fioletowych anemonów i obsypanej żółtym puchem
mimozy. W upajająco-przenikliwej woni olejków niepokoił, przerwany
z nagła, śpiew biblijnych wersetów...
W przezroczystym powietrzu zatrzepotały
przebudzone cienie, przybyłe z odległego czasu. Cienie
i głosy pustynnych praojców koczowniczego plemienia, które przed
wiekami wyszło z chaldejskiego Ur.
 |
Jak
wszyscy ludzie Wschodu, Żydzi mieli niezwykle wykształcony
zmysł powonienia, przez mury potrafili wyczuć umiłowane zapachy.
Każda rodzina posiadała swoje własne olejki. Receptury przechodziły
zwykle z ojca na syna i strzeżone były jako skarb rodzinny i dziedzictwo.
Wśród Żydów spotykamy wielu wybitnych specjalistów, doskonale
znających się na sztuce wytłaczani wonnych korzeni i sporządzaniu
mieszanek.
W ogrodzie Marii Magdaleny, na stokach Góry Oliwnej odnaleziony
został legendarny Mar Dror,
czyli cudowny gorzki kaktus wolności,
którzy Żydzi przynieśli do Ziemi Obiecanej, z pustyni synajskiej
podczas wyjścia z Egiptu.
 |
Z
niego właśnie wytwarzali oni umiłowane przez Boga wonności, używane
podczas okadzania ołtarza.
Królowa Saba przysłała Salomonowi na wielbłądach wielkie ładunki
pachnideł, Ezechiasz posiadał ich pełne piwnice. Zanim Estera
stanęła przed królem, przez cały rok namaszczała się wonnościami,
a oblubienica z Pieśni nad pieśniami była dosłownie skąpana w
olejkach o przenikliwej woni. Niewiasty izraelskie znajdowały
zatem w świętym tekście poważną zachętę do upodobania w pachnidłach.
Jerozolimskie kobiety miały prawo wydać na zapach wonności jedną
dziesiątą swego posagu. Niektóre nosiły nawet w sandałach mikroskopijne,
skórzane rozpylacze. Wystarczył jeden ruch dużego palca
u nogi, aby otoczyć się obłokiem najwspanialszego środka uwodzicielskiego.
Niektóre wonności ceniono szczególnie. Przede wszystkim nard,
ów nard który Maria Magdalena wylała na głowę i stopy Chrystusa
i którego woń była tak przenikliwa, że napełniła cały dom.
Biblijne perfumy: cynamon, franckincense, galbanum, ladanum,
nard, mirra i storax, tak jak złoto i biżuteria, były znakiem
bogactwa. Dowodem na to, że aromaty o których mowa posiadają rodowód
biblijny, jest fragment Księgi Jublileuszów znalezionej w Qumran.
"Tego
dnia, kiedy Adam opuszczał ogród Eden, rozniecił słodki zapach
ziół: galbanum, onyxii i storaxu, w nadziei, że kiedyś Bóg otworzy
drogę powrotu" (III, 27)

|
"Weź
sobie najlepsze wonności: pięćset syklów obficie płynącej
mirry, połowę tego, tj. 250 syklonów wonnego cynamonu i tyleż,
tj. 250 syklonów kasji, według wagi przybytku, oraz jeden
hin oliwy z oliwek" (Wj 30, 23-24)
|
Ekstrakt
z kory cynamonowej odznaczał się rześkim zapachem, nieco
zbliżonym do kamfory. Drzewa cynamonowe rosną w tropikalnych
regionach Dalekiego Wschodu, osiągają do 10 metrów wysokości,
owocują raz na dwa lata. Cynamon znany był przede wszystkim
w Cejlonie. Importowany z Indii przez Persów i Babilończyków
drogą morską przywieziony został z Etiopii do południowej
Arabii. W Egipcie używano go do przygotowywania "świętych
aromatów". Cynamon był także perfumami zakochanych
kobiet. Zmieszany z mirrą i aloesem dawał słodki zapach,
jedną z najbardziej sugestywnych perfum, którą zakochane
dziewczęta skrapiały łóżka.
|

|
"I
znów powiedział Pan do Mojżesza: weź sobie wonności: żywicę
pachnącą, muszelki i galbanym pachnące i czyste kadzidło,
niech będą w równej ilości. Mieszając je uczynisz z tego kadzidło
wonne - zrobione tak jak wonności - posolone, czyste, święte.
Zetrzesz na proszek jego części i położysz przed świadectwem
w Namiocie Spotkania, gdzie Ja będę spotykał się z tobą, i
będzie to dla was rzecz święta".
(Wj 30, 34-37)
|
| |
Galbanum
to roślina z rodziny Umbellifeare, pochodząca z Persji.
Przyjęła się w Amnausie, prowincji Syrii, gdzie przerabiano
ją na napój mleczny. Kiedy mleczko wysuszyło się, powstawała
żółto-zielona guma. Dawniej podpalano Galbanum, a dym z
tej rośliny odstraszał węże i owady. Galbanum był używany
jako pachnący dodatek do kadzidła (obrządek rytualny). W
perfumerii mieszany z innymi substancjami ma zapach świeżej
zieleni, jest balsamiczny i intensywnie pachnie.
|

|
"Izrael
rzekł do swych synów: Jeżeli tak być musi, uczyńcie tak. Zabierzcie
jednak w wasze wory to, co w naszym kraju jest najcenniejsze,
i zanieście owemu człowiekowi w darze: nieco wonnej żywicy,
nieco miodu, wonnych korzeni, olejków, owoców, pistacji i
migdałów. (Rdz
43,11)
|
Kwiaty
ladanum
rosną w suchych i słonecznych regionach Morza Śródziemnego.
Ich aromat jest słodki, ziołowy i balsamiczny. W posiadaniu
królewskiej rodziny okazali się być kupcy, z karawany wędrującej
z Gileadu (Rdz 37, 25), która odkupiła Józefa z rąk jego
współziomków.
|

|
"Maria
zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego
i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom
napełnił się wonią olejku". (Ew. J 12,3)
|
Jego
zapach
znany był już w biblijnym ogrodzie Eden. Nard ma intensywny
(podobny do humysu), ciepły, musujący aromat. Spotkać go
można na himalajskich wzgórzach, skąd przez Persję przywędrował
na bliski wschód. Olejek nardowy należał do niezwykle drogich.
Jego flakonik kosztował 300 denarów, co stanowi ekwiwalent
rocznej, mozolnej pracy rolnika. Według Pliniusza występuje
12 odmian olejku nardowego. Czysty olejek nardowy jest produktem
uzyskiwanym w procesie uciążliwej destylacji.
Prawdziwy nard
jest rośliną osiągającą wysokość do dwóch stóp, pochodzi
z Indii i należy do roślin kozłkowatych. Z korzenia i najniższej,
włochatej jego części uzyskuje się drogocenny, subtelny,
o dużej wartości olejek aromatyczny.
W starożytności
przechowywano tego rodzaju wonności zazwyczaj w alabastrowych
lub promieniami tęczy skrzących się naczyniach, ze szkła
fenickiego. Olejek, którym Maria Magdalena namaściła stopy
Jezusa był prawdziwym olejkiem nardowym.
|

|
"Zaleje
cię mnogość wielbłądów - dromadery z Medianu i z Efy. Wszyscy
oni przybędą ze Saby. Zaofiarują złoto i kadzidło. Nucąc radośnie
hymny na cześć Pana". (Iz 60, 6) |
Frankincense
jest używany w nowoczesnych perfumeriach jako zapach orientalny.
Frankincese to żywica, która w lecie sączy się w bardzo
znikomych ilościach z kory drzew bosweliowych w postaci
żółtawych, ledwie przezroczystych kropli. Krople wyciekające
z naturalnych szczelin są wyższej jakości niż te, które
uzyskuje się dzięki nacinaniu kory. Zdaniem Pliniusza, dla
szybszego uzyskania zadowalającej ilości mleczka, nacinało
się korę drzewa od strony wschodniej, w taki oto sposób,
aby padały na nie promienie wschodzącego słońca. Nie wolno
było w tym celu posługiwać się żelaznym nożem, a jedynie
kawałkami szkła, odłamkami kości lub ostrymi kamieniami.
Pierwsze
sadzonki frankincense przywiozła do Palestyny królowa Saby
- karawany wielbłądów transportowały je z południowej Arabii,
z Hadramawtu - uprawiano je później w ogrodach Salomona
w Jerychu i Engadii. Kadzidło miało też użytek farmaceutyczny,
hemoopatyczny. Używano go także podczas rytuałów pogrzebowych
i innych ceremonii, gdzie palone tworzyło atmosferę medytacyjności
nad boskością. Frankincense ma słabo cytrusowy, balsamiczny
zapach. W Biblii jest synonimem boskości i ojcostwa.
|

|
|
Po
hebrajsku a także po grecku i łacinie znaczy
jedno i to samo, czyli: kropla. Storax przybiera formę gumy
uzyskiwanej z małych drzew azjatyckich Liquidambar orientalis
rosnących w basenie morza Śródziemnego m. in. Cylicji, Libanie
i Palestynie. Niegdyś używano go w Świątyni jerozolimskiej.
Jako perfumy storax jest intensywnie słodki, balsamiczny,
zabarwiony odcieniem wanilii. W perfumeriach olejek ze storaxu
używany jest do kwiatowych kompozycji i do zmiękczania.
Dla otrzymania oryginalnych perfum ze storaxu należy zmieszać
olejek storakowy z 90% alkoholu.
|

|
Przybył
również i Nikodem, ten który po raz pierwszy przyszedł do
Jezusa w nocy i przyniósł około 100 funtów mieszaniny mirry
i aloesu. (Ew J 19, 39-40)
|
Ciekawostką
jest
to, że mirra w języku hebr. "mor" znaczy gorzki.
Aromat mirry jest ciepły, ma goryczkowaty smak. Krzewy mirry
rosną głównie wzdłuż wybrzeży Morza Czerwonego, w czasie
kwitnienia jej płatki przybierają barwę białą lub żółtawobiałą.
Mirrę uzyskuje się w sposób naturalny, poprzez obłamywanie
kolców krzewu i sączenie się mlecznych kropli lub drogą
nacięć kory. Wyekstraktowana z mleczka mirra przybiera postać
miękkich, gumowych okruszyn; wykorzystuje się ją przede
wszystkim w formie kadzidła.
|

|